Podziel się pokarmem z moimi Anielskimi Przyjaciółmi

To znowu ja, Nucia 🙂

Piszę do Was dużo, bo dużo się dzieje. Na pewno pamiętacie, że mój domek i moich Panciów mam dzięki Aniołom z Psiego Azylu. Tak wiele Im zawdzięczam i teraz sama jakoś chcę pomóc. Ja i moi Panciowie zostaliśmy małymi Mikołajami i przyłączyliśmy się do akcji Podziel się pokarmem. Oto, co piszą o niej moi Anielscy Przyjaciele:

Święta to czas dawania.
Nasi podopieczni nie mogą sami prosić o pomoc, dlatego robimy to w ich imieniu.
Wpłacając datek na nasze konto nie sprawisz, że zwierzęta znajdą dom, ale sprawisz, że w tymczasowym domu , jakim jest dla nich azyl, nie będzie im zimno i nie będą głodne.
Dla nas i dla nich liczy się każda złotówka.

Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
04-979 Warszawa, ul. Kosodrzewiny 7/9
Rachunek bankowy: 46 1020 1042 0000 8602 0172 8195
w tytule proszę zamieścić: PODZIEL SIĘ POKARMEM

Kochani, biegnijcie więc na pocztę, albo odpalcie szybciutko swoje internetowe konta. Każda, nawet mała pomoc jest ważna! Pamiętajcie, że dzięki Wam będą machać ogony radosnych psiaków i w świat pójdzie mruczenie najedzonych kociaków 🙂 A może ktoś z Was znajdzie w Azylu przyjaciela na całe życie?:) Więcej informacji: http://www.psianiol.org.pl/

Reklamy

Mikołaju, Mikołaju!

Kochany Święty Mikołaju!

Jeszcze się nie znamy, ale Pancia mówi, że przyjdziesz do mnie w tym roku po raz pierwszy. Na komodzie powiesiłam Ci moją psią skarpetę i czekam. Ponoć przyjdziesz już za kilka godzin, obiecuję, że nie będę szczekała, kiedy się zjawisz. Może tylko trochę powarczę, wiesz, muszę dbać o swoją reputację 😉

Nie wiem co mi przyniesiesz, ale Pancia mówiła, że napiszemy razem do Ciebie list. List do Mikołaja w sprawie Buni. Jej los wydaje mi się bliski, bo ja tak jak ona, jeszcze rok temu nie miałam miękkiego posłanka, pełnej miseczki i kochających Panciów. Zobacz jaka jest historia Buni. Mikołaju, czy pomożesz znaleźć domek dla Buni? Bardzo Cię proszę, Twoja nowa koleżanka – Nucia

Historia Buni na Facebooku:

„W weekend pojechaliśmy ze znajomymi łapać psiaka który od 2 lat siedzi przy drodze na trasie Sochaczew Płońsk.

Gdy jechaliśmy zobaczyliśmy, że oprócz małego pieska którego chcieliśmy złapać krąży obok niego duża sunia.

Bunia wchodziła na drogę i była całkowicie zdezorientowana. Nie wiedzieliśmy co zrobić gdyż byliśmy przygotowani na 1 psa a tu 2 😦 Okazało się jednak, że mały psiak to cwaniak i nie było opcji go złapać więc musieliśmy odłożyć jego łapankę. Ale Bunia w przeciwieństwie do niego w ogóle sobie nie radziła, wychodziła na drogę gdzie jeżdżą triry. Uciekła później w pole kukurydzy i jak małe zaciekawione dziecko wystawiała pyszczek żeby sprawdzić kim jesteśmy. Mówiliśmy do niej spokojnie i krok po kroku przekonywała się. Nasz kolega ugłaskał ją po 3 godzinach i dała się zabrać do samochodu. Na początku była baaardzo wystraszona i miała ciągle podkulony ogon. Ale zaczynała leciutko nim machać i się cieszyć gdy słyszała jak do niej łagodnie i wesoło mówimy.

Wzruszyła nas gdy dostała jedzenie, zjadła troszeczkę a resztę zaczęła przysypywać liśćmi przy pomocy swojego pięknego nosa…tak na później
😦

Niestety ktoś Bunie wyrzucił z samochodu 😦 Siedziała tam prawdopodobnie od 2 tygodni. Jest wychudzona.

Było ciężko znaleźć jej miejsce ale się udało. Niestety Bunia ma tylko chwilowy kąt na kilka dni dlatego szybko szukamy jej domu stałego!!! Sunia jest łagodna i robi się wesoła jak to młody psiak. Bunia ma około 1,5roku.

Chcemy ją wysterylizować i poddać badaniom. Opiekę weterynaryjną podjęła Fundacja Nero ale mają duzo zwierząt i robią to dla nas grzecznościowo dlatego bardzo prosimy o jakąkolwiek pomoc finansową dla Buni na dane:

Numer konta : 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093
Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt NERO
ul. Kochanowskiego 37/12
96-500 Sochaczew

Z DOPISKIEM: BUNIA

Bardzo dziękujemy za każda pomoc finansową! Osoby które chcą adoptować Bunie proszę o kontakt do mnie 501-533-524”

 

I jeszcze Bunia na filmiku, już w hotelu, gdzie czeka na swój domek:

photo.php?v=200027473410947