Nucia poleca – plaża w Kopaniu (Darłowo)

Pisałam Wam już, że blisko Lwich Chat w Darłowie jest cudowna plaża w Kopaniu, na którą można wchodzić z psem. Plaża jest niestrzeżona, szeroka i nawet w upały jest na niej mało ludzi. Niedaleko tej plaży znajduje się przepiękne Jezioro Kopań. Naprawdę jest to miejsce godne polecenia, bo mimo iż nad morzem, ma w sobie też coś  z Mazur. Więcej o Kopaniu – tutaj
W sieci znalazłam taki filmik – możecie zobaczyć sami, skąd mój zachwyt nad miejscem, w którym spędziliśmy urlop. Muszę przyznać rację panciom – warto jest jechać dalej, na Pomorze Zachodnie, a nie ściskać się we Władysławowie albo innej Łebie 🙂

Dzisiaj mało słów, a więcej zdjęć – chcę podzielić się z Wami wspomnieniami  z lenistwa nad morzem i zachęcić do takich wypraw z psem. Zdjęcia jakością nie grzeszą, ale co tam 🙂 Miłego oglądania 🙂

Pierwszy kontakt z morzem…Nucia, pływaczka z jezior, chyba nie wie, w co się pakuje…

… poszła na całego

(nie zdążyłam zrobić zdjęcia jak ucieka przestraszona „co to jezioro tak mnie goni?!”)

Każdy musi mieć fotkę przy zachodzie słońca 😉

„Nie szczerz się do zdjęcia, tylko masuj!”

„Z lewej bezpiecznie…”

„Z prawej też…”

„Panciu, tylko nie płyń za daleko”

„Mówiłam, nie za daleko!!!”

„Teraz ja pływam, a Wy mnie pilnujecie”

„Ale czad!!!”

„To teraz lans brzegiem morza”

„I powrót na posterunek”

„Bo jak wakacje, to tylko razem!”

Reklamy

Nucia poleca – Lwie Chaty w Darłowie

Właśnie wróciliśmy z Panciami z wakacji nad morzem. Dużo się u nas o tym morzu mówiło – że szumi, że ma fale i że dużo tam piachu (i to nie dlatego, że żyją tam koty;)). Panciowie powtarzali też, że są zakochani w plażach na Pomorzu Zachodnim i że jak jechać to tylko tam (bo ludzie przemili, nie ma tłoku i są przecudne plaże). Nie pozostało mi nic innego jak przystać na ten pomysł i pojechać razem z nimi 😉

Kilka miesięcy przed wyjazdem pancia zaklepała domek w Lwich Chatach. Już wtedy mówiła mi, że tam będzie super, bo prowadzi to jakaś fajowska Pani Ania, która lubi psy i swoją ofertę kieruje też do psiarzy (klik) Kiedy zajechaliśmy na miejsce okazało się, że przeczucia nas nie myliły. Pani Ania, właścicielka Lwich Chat, okazała się przemiłą i przede wszystkim „propsiakową” osobą. Sama ma trzy psy, w tym jedną bidulę po przejściach, która dzisiaj jest cudną panienką i też pomieszkuje w Lwich Chatach. Domek, w którym mieliśmy mieszkać, zachwycił nas już od progu – wysoki poziom wykończenia, prysznic z bajerami (pancia się cieszyła, że jakieś masaże robi) i bogate wyposażenie. Na ścianie regulamin, a w nim informacja, że psy mogą biegać po terenie bez kagańca i bez smyczy, a ich panciowie muszą jedynie zadbać o to, by nie przeszkadzać innym wypoczywającym. Ten punkt bardzo nam się podobał i już za to Lwie Chaty dostały od nas pięć Nuciowych łapek (czyli ludzkich gwiazdek;))


Lwie Chaty położone są wśród malowniczych pól i łąk. Najbliższa plaża przyjazna psiakom oddalona jest o 3,4 km, a droga na nią jest idealna na spacery i bajecznie wpływa na figurę 🙂 Idzie się polami, łąkami, wśród wiatraków i już od połowy trasy widać morze na horyzoncie. Coś niesamowitego! Oczywiście można podjechać samochodem w 8 minut, ale ani psu, ani właścicielowi dobrze to nie zrobi 😉 Przynajmniej nie tak dobrze, jak spacer.

Lwie Chaty, a przede wszystkim prowadząca je Pani Ania, sprawiają, że urlop z psem jest pełen relaksu. Przyjazne nastawienie właścicielki, ogrodzony, duży teren i bliskość plaży, na którą można wchodzić z psem, to tylko niektóre z zalet. Z całą pewnością ja i moi panciowie możemy polecić Lwie Chaty, bo jest to miejsce, do którego chce się jechać, żal wyjeżdżać i już za bramą można marzyć  o powrocie 🙂 Ja zrelaksowałam się tam na całego 🙂

Kilka słów od od Panciów: Spędziliśmy tam tydzień cudownych wakacji, podczas których pokazaliśmy Nuci morze (nie wiemy czy już je widziała, ale sądząc po jej reakcji, chyba nie :)). W kolejnym poście napiszemy więcej o pobycie z psem nad morzem i wspólnym plażowaniu 🙂

Lwie Chaty na mapie:

Plaża przyjazna psiakom – dojście trasą spacerową:

Dojazd samochodem:

Nucia poleca – wypad do Kozienic

Jak wiecie moi Panciowie często gdzieś wyjeżdżają, a ja zabieram się razem z nimi. Tym razem pojechaliśmy do „dziadków”, a konkretnie do uroczych Kozienic na Mazowszu. Kozienice położone są 86 km od Warszawy, więc spokojnie można się tam wybrać na weekend albo na jeden dzień.

Kozienice to miasto z ciekawą historią, ponoć w tamtejszej puszczy polowali królowie, a jeden z nich, Zygmunt Stary, nawet się tam urodził. Dla spragnionych kontaktu z historią polecić można spacer po Zespole parkowo-pałacowym, w którym naprawdę można wypocząć i zrobić piękne zdjęcia.

zdjęcie ze strony http://www.informacjaturystyczna.radom.pl

zdjęcie ze strony http://www.rajdmazowiecki.com

więcej o pałacu w Kozienicach można przeczytać tutaj

Obok zamku jest piękny park, do którego można wchodzić z psami (są tam nawet pojemniki z workami na psie odchody, choć ile razy tam jesteśmy, to zawsze są puste). Park jest zadbany, czysty, naprawdę warto tam iść na spacer.

zdjęcie ze strony http://www.msib.pl

zdjęcie ze strony http://www.globtroter.pl

Oprócz w/w miejsc, warto odwiedzić miejsca rekreacyjne, które zdecydowanie są mocną stroną Kozienic. Bazę noclegową – pokoje w pensjonacie i domki letniskowe można znaleźć w Ośrodku Wypoczynkowym, więcej informacji tutaj

Ośrodek położony jest nad jeziorem – można więc się opalać, pływać czy też wynająć kajak lub rowerek. A kiedy pogoda się popsuje, warto wybrać się na basen, na którym jest zjeżdżalnia, sauna i inne atrakcje. Więcej o basenie tutaj

zdjęcie ze strony http://www.informacjaturystyczna.radom.pl

zdjęcie ze strony http://www.kozienice.dt.pl

Kozienice to dobre miejsce na weekendowy wypad, na który warto zabrać psa. Miasto to leży w samym środku Puszczy Kozienickiej, a więc terenów do spacerów tutaj nie brakuje. Oprócz typowo spacerowych tras są tutaj miejsca, w których pies może doskonalić swój talent pływacki 😉 Dzisiaj wybraliśmy się nad zalew w pobliskim Janikowie. Zalew ten podzielony jest na dwie części – druga, schowana za torami, jest bardziej intymna i spokojnie można spędzić tam cały dzień z psem. My tak zrobiliśmy dzisiaj, a wszystko uwieczniliśmy na zdjęciach 🙂

Kozienice na mapie:

Zalew w Janikowie na mapie: