Nucia poleca – weekend nad jeziorem w Kozienicach

Pisałam Wam już kiedyś o Kozienicach —> klik mieście, z którego pochodzi moja pancia. W miniony weekend wybraliśmy się tam nad jezioro i zamieszkaliśmy w jednym z nowych domków w Ośrodku Wypoczynkowym, o którym możecie poczytać tutaj

W nowym domku, gdzie wszystko jest czyste i zadbane mogliśmy zatrzymać się z Panciątkiem bez obaw o jego zdrowie i bezpieczeństwo. Jednak sam domek byłby niczym wobec pozostałych plusów tego miejsca:

  • jezioro – dwa kąpieliska, nowe pomosty, romantyczne oświetlenie, wypożyczalnia rowerów wodnych i kajaków
  • pyszne śniadania, m.in. nieziemskie naleśniki do wykupienia w restauracji na terenie ośrodka
  • dużo terenu do spacerowania i biegania z psem
  • obok kąpieliska swobodne zejście do jeziora, które z powodzeniem może być miejscem do pływania dla psa (testowane przez Nucię;))
  • psy biegają tam swobodnie (oczywiście pod kontrolą opiekunów) i przede wszystkim ich pobyt jest bezpłatny

Wymienione plusy dotyczą samego ośrodka, a Kozienice i okolice kryją w sobie wiele atrakcji, o których pisałam Wam rok temu. Zostawiam Was z fotorelacją i polecam Wam wypad nad kozienickie jezioro, tym bardziej, że np. z Warszawy jest tam tylko 90 km, a szum drzew i śpiew ptaków pozwalają się zresetować po wszystkich stresach.

DSCF1238

DSCF1243

DSCF1250

DSCF1265

DSCF1273

Ośrodek Wypoczynkowy w Kozienicach

http://www.kcris.pl/?id=4007

Reklamy

Nucia poleca – Łomża na weekend

Jestem słoikiem! Tak, tak. Jestem cwaniakiem z najazdu, w moim bagażniku dzwonią słoiki i zabieram pracę Warszawiakom…zaraz, zaraz…ja to chyba tylko trawę im zabieram 😉 Dlaczego taki wstęp? Moi Panciowie mieszkają w Warszawie od 4 lat, mamy tutaj swoje gniazdko, swoje ulubione miejsca na spacery, swoich przyjaciół. Panciowie płacą tu podatki, wiec bezkarnie rozjeżdżają ulice i dzwonią tymi słoikami…;) Pancia mówi, że na forach internetowych ludzie spoza stolicy określani są mianem słoików, najazdu itp. Śmieje się z tego razem ze mną, bo oni też już jedną nogą są bardziej w Warszawie niż poza nią, ale często mówi, że dobrze, że mają swoje „bazy” w postaci rodzinnych domów, położonych w malowniczych miejscach. Kiedy jest nam źle, albo chcemy wyrwać się od codzienności, panciowie pakują nasze graty i jedziemy. Tym razem pojechaliśmy do Łomży, miasta z którego pochodzi mój pancio. Ale o tym opowie Wam pancia

Każdy kto choć raz był w Łomży na dłużej (nie liczy się stanie w korku w drodze na Mazury;)), ten wie, że jest to piękne, choć bardzo niedoceniane miasto. Łomża ma swoją bogatą historię, o której można poczytać tutaj Jej olbrzymim walorem jest położenie nad rzeką Narew. W starej części miasta (tzw. Stara Łomża) znajdują się dwa wzniesienia (Góra Królowej Bony oraz Wzgórze Świętego Wawrzyńca), z których rozciąga się widok na rzekę. Są to idealne miejsca na spacer z psem – Nucia była zachwycona, bo są tam wysokie trawy i dużżżżo zapachów. Ona szalała, a my mogliśmy cieszyć oczy widokiem jak z obrazka. Nie mieliśmy wtedy ze sobą aparatu, ale wyszukane w sieci zdjęcia idealnie oddają urok tego miejsca – tutaj i tutaj. Szukając zdjęć z widokiem z Góry Królowej Bony trafiliśmy na świetny blog, na którym udokumentowana jest konna wyprawa po Łomży zobaczcie koniecznie

Kolejnym miejscem na wypad z psem są Forty w Piątnicy – rzut beretem od Łomży. Podczas naszego ostatniego pobytu nie mogliśmy poszaleć, bo trafiliśmy na facetów w mundurach, którzy na fortach bawili się w żołnierzy (to oczywiście moja kobieca relacja, bo mąż twierdzi, że to była poważna walka dwóch grup jakimś SMG czy czymś takim ;)) Forty te są idealnym miejscem na takie szaleństwa, ale też na spacery – te z historią w tle. Nucia była zachwycona, ale widok kolesi z bronią wyraźnie ją peszył 😉 Więcej o fortach i ich historii można poczytać tutaj

zdjęcie pochodzi ze strony www.lpkdn.wrotapodlasia.pl

Oprócz miejsc na spacery z psem, w Łomży znajdziecie wiele „perełek”. Przede wszystkim jest to miasto o niezliczonej ilości kościołów, kapliczek itp. Będąc tam nie można ominąć Katedry św. Michała Archanioła, spaceru po rynku (obecnie trwa tam remont) czy też chwili refleksji obok jednej z najbardziej znanych mieszkanek Łomży – Hanki Bielickiej

zdjęcie ze strony www.ciekawepodlasie.pl

zdjęcie ze strony www.umlomza.internetdsl.pl

zdjęcie ze strony www.geolocation.ws

Dlaczego warto wybrać się do Łomży i zabrać ze sobą psa? Moim zdaniem to miasto jest niezwykle urokliwe, ale ma bardzo słabą promocję. Moje rodzinne Kozienice nie są nawet w 1/10 tak pięknie położone, a mimo tego mają dużo lepszy PR. W Łomży ciągle jeszcze brakuje „ducha” turystycznego, choć w ostatnim czasie coraz więcej jest tam inwestycji, dzięki którym owy duch ma szansę się rozwinąć. Zanim jednak powstaną piękne bulwary i marinka nad Narwią, warto się tam wybrać, zabrać psa na wspinaczkę na Górę Królowej Bony, a na koniec dnia zjeść pyszne, lokalne kartacze i wypić tutejsze, doskonale znane piwo (a muszę Wam powiedzieć, że w naszych stołecznych sklepach nie ma nawet połowy smaków z łomżyńskiego browaru, chyba, że ktoś dobrze poszuka ;))

Podczas wyprawy z Nucią udało się cyknąć tylko jedno zdjęcie i to telefonem, więc jakością nie grzeszy 😉

Jeśli planujecie weekend na Podlasiu (a zapewniam Was, że jest tam przepięknie a w samej okolic Łomży jest dużo miejsc wartych odwiedzenia), niezbędne informacje znajdziecie na stronach:

Turystyczna strona UM Łomżaz mapą do pobrania na komórkę!

Portal 4lomza.pl

Strona Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi

Ciekawe Podlasie

Lokalizacja:

Łomża, Podlasie (choć historycznie Mazowsze), 140 km od Warszawy

Nucia poleca – wypad do Kozienic

Jak wiecie moi Panciowie często gdzieś wyjeżdżają, a ja zabieram się razem z nimi. Tym razem pojechaliśmy do „dziadków”, a konkretnie do uroczych Kozienic na Mazowszu. Kozienice położone są 86 km od Warszawy, więc spokojnie można się tam wybrać na weekend albo na jeden dzień.

Kozienice to miasto z ciekawą historią, ponoć w tamtejszej puszczy polowali królowie, a jeden z nich, Zygmunt Stary, nawet się tam urodził. Dla spragnionych kontaktu z historią polecić można spacer po Zespole parkowo-pałacowym, w którym naprawdę można wypocząć i zrobić piękne zdjęcia.

zdjęcie ze strony http://www.informacjaturystyczna.radom.pl

zdjęcie ze strony http://www.rajdmazowiecki.com

więcej o pałacu w Kozienicach można przeczytać tutaj

Obok zamku jest piękny park, do którego można wchodzić z psami (są tam nawet pojemniki z workami na psie odchody, choć ile razy tam jesteśmy, to zawsze są puste). Park jest zadbany, czysty, naprawdę warto tam iść na spacer.

zdjęcie ze strony http://www.msib.pl

zdjęcie ze strony http://www.globtroter.pl

Oprócz w/w miejsc, warto odwiedzić miejsca rekreacyjne, które zdecydowanie są mocną stroną Kozienic. Bazę noclegową – pokoje w pensjonacie i domki letniskowe można znaleźć w Ośrodku Wypoczynkowym, więcej informacji tutaj

Ośrodek położony jest nad jeziorem – można więc się opalać, pływać czy też wynająć kajak lub rowerek. A kiedy pogoda się popsuje, warto wybrać się na basen, na którym jest zjeżdżalnia, sauna i inne atrakcje. Więcej o basenie tutaj

zdjęcie ze strony http://www.informacjaturystyczna.radom.pl

zdjęcie ze strony http://www.kozienice.dt.pl

Kozienice to dobre miejsce na weekendowy wypad, na który warto zabrać psa. Miasto to leży w samym środku Puszczy Kozienickiej, a więc terenów do spacerów tutaj nie brakuje. Oprócz typowo spacerowych tras są tutaj miejsca, w których pies może doskonalić swój talent pływacki 😉 Dzisiaj wybraliśmy się nad zalew w pobliskim Janikowie. Zalew ten podzielony jest na dwie części – druga, schowana za torami, jest bardziej intymna i spokojnie można spędzić tam cały dzień z psem. My tak zrobiliśmy dzisiaj, a wszystko uwieczniliśmy na zdjęciach 🙂

Kozienice na mapie:

Zalew w Janikowie na mapie: