Konkurs – Pies członkiem mojej rodziny

Jeśli śledzicie na bieżąco naszego bloga, doskonale wiecie, że w naszej rodzinie od trzech miesięcy jest Panciątko. Dzisiaj pierwszy raz skierowało oczy w moją stronę, choć ja już wiele razy namawiałam do kontaktu – lizaniem, wąchaniem, piszczeniem, nic…uparte to małe i dopiero dzisiaj coś się ruszyło 🙂 Nasze życie „trochę” się zmieniło, ale panciowie cały czas podkreślają, że teraz jesteśmy prawdziwą rodziną, a ja jestem istotnym jej „elementem”. Pomyślałam więc sobie, że zapytam Was jak to jest u Was? Czy Wasze psy są dla Was jak członkowie rodziny? Jak traktują psy Wasze dzieci? Podzielcie się z nami cząstką swojego świata zgłaszając się do konkursu. Jak to zrobić?

Aby wziąć udział w konkursie nie musicie mieć dzieci ani wielkiej rodziny. Wystarczy, że macie psa, który jest dla Was jak członek rodziny 🙂

Czekamy na Wasze zdjęcia rodzinno-psie,  wysyłajcie je na adres: nuciejka@gmail.com z dopiskiem Konkurs

Regulamin:

1. Konkurs trwa od 2.08.13r. do 1.09.13r.

2. Rozstrzygnięcie nastąpi 3.09.13r. Wyniki opublikowane zostaną na blogu i na  naszej stronie na Facebooku

3. Tematem zdjęcia powinna być rodzina z psem, nie ograniczamy się do rodzin z dziećmi, zapraszamy także każdego kto np. jest sam, a jego pies jest dla niego jak członek rodziny.

4. Każdy uczestnik może przesłać 1 zdjęcie

5. Nagrodzone zostaną 3 naszym zdaniem najlepsze (tematycznie) zdjęcia

6. Nagrodami w konkursie będą:

I miejsce

Kong Jump’N Jack, czyli najnowszy model tej zabawki, który odbija się i skacze zmuszając psa do większej aktywności

Classic-Jack-700x700zdjęcie pochodzi ze strony http://www.kongcompany.com

II miejsce

Cosmodysk Petstages – unoszący się na wodzie dysk do aportowania

image.php zdjęcie pochodzi ze strony http://www.kar-ma.pl

III miejsce

Trixie Butelka z miską na wodę dla psa

image.php1zdjęcie pochodzi ze strony http://www.kar-ma.pl

Zapraszamy  do udziału w konkursie 🙂

Nucia poleca – weekend nad jeziorem w Kozienicach

Pisałam Wam już kiedyś o Kozienicach —> klik mieście, z którego pochodzi moja pancia. W miniony weekend wybraliśmy się tam nad jezioro i zamieszkaliśmy w jednym z nowych domków w Ośrodku Wypoczynkowym, o którym możecie poczytać tutaj

W nowym domku, gdzie wszystko jest czyste i zadbane mogliśmy zatrzymać się z Panciątkiem bez obaw o jego zdrowie i bezpieczeństwo. Jednak sam domek byłby niczym wobec pozostałych plusów tego miejsca:

  • jezioro – dwa kąpieliska, nowe pomosty, romantyczne oświetlenie, wypożyczalnia rowerów wodnych i kajaków
  • pyszne śniadania, m.in. nieziemskie naleśniki do wykupienia w restauracji na terenie ośrodka
  • dużo terenu do spacerowania i biegania z psem
  • obok kąpieliska swobodne zejście do jeziora, które z powodzeniem może być miejscem do pływania dla psa (testowane przez Nucię;))
  • psy biegają tam swobodnie (oczywiście pod kontrolą opiekunów) i przede wszystkim ich pobyt jest bezpłatny

Wymienione plusy dotyczą samego ośrodka, a Kozienice i okolice kryją w sobie wiele atrakcji, o których pisałam Wam rok temu. Zostawiam Was z fotorelacją i polecam Wam wypad nad kozienickie jezioro, tym bardziej, że np. z Warszawy jest tam tylko 90 km, a szum drzew i śpiew ptaków pozwalają się zresetować po wszystkich stresach.

DSCF1238

DSCF1243

DSCF1250

DSCF1265

DSCF1273

Ośrodek Wypoczynkowy w Kozienicach

http://www.kcris.pl/?id=4007

3 plus pies: Zalew Zegrzyński, Promenada

Część z Was już zapewne wie, że w naszym domu pojawiło się Panciątko. Niby jest małe, ledwo widoczne, ale jego (a w zasadzie jej) obecność to niezła rewolucja w naszym życiu. Panciowie obiecali sobie, że pojawienie się Małej nie wpłynie na ich tryb życia i nadal będziemy dużo podróżować i spędzać wolne chwile gdzieś za miastem. Jak obiecali, tak zrobili, choć wszyscy wiemy, że teraz nie jest to takie łatwe (mamy duży samochód, a już ledwo się w nim mieścimy ;)). W związku z tymi zmianami, postanowiliśmy, że mój blog wzbogaci się o nowy dział: 3 plus pies – będziemy w nim polecać miejsca przyjazne dzieciom i psom jednocześnie. Na pierwszy ogień pójdą nasze ulubione, opisywane już miejsca. Przetestowaliśmy już Fort Bema i Promenadę nad Zalewem Zegrzyńskim i od tej drugiej zaczniemy dzisiaj wpisy w nowym dziale.

O Centrum Konferencyjno-Rekreacyjnym Promenada nad Zegrzem pisaliśmy już rok temu -> klik

Na jesieni zauważyliśmy tam pewne zmiany, m.in. opłatę za wejście i wjazd samochodem. W miniony weekend byliśmy tam znowu i wydaje nam się, że ośrodek ten z każdą wizytą się rozwija. Cieszy nas to niezmiernie, bo to niezwykle urokliwe miejsce, w którym można spędzić cały dzień, a nawet wyrwać się na weekend. Jako ekipa 3 plus pies, tym razem zwróciliśmy uwagę na same konkrety.

Dla psa

– pojawiła się oficjalna informacja, że na terenie ośrodka mogą przebywać psy, ale muszą być w kagańcu i trzeba po nich sprzątać (dla nas nic nowego, ale wiemy, że różnie z tym bywa)

– ośrodek ma dwie plaże, druga nieco oddalona od głównej to nasza ulubiona – często spotykamy tam pływające psy

– duży kawałek zieleni w formie zadbanej polanki, boiska (trudno określić), idealny do zabaw z psem, treningów albo błogiego lenistwa na kocu

Dla dziecka

– dzieci mogą korzystać z dwóch plaż, a w upalne dni skryć się pod drewnianymi parasolami, które stoją na plaży

– na „części zielonej” są dwie bramki i zawsze kiedy tam jesteśmy, widzimy całe rodziny grające w piłkę

– w CKR Promenada jest bar, smażalnia ryb, a w sezonie wakacyjnym rowerki, dmuchane zamki itp. – starsze dzieci nie powinny się nudzić

Ale uwaga są też minusy:

– robactwo, jak to nad wodą, więc bez moskitiery na wózek (młodsze dzieci), albo „odstraszaczy w psikaczu” lepiej nie przyjeżdżać

– Pancia bardzo narzekała na drogę – od bramy do pierwszego chodnika. Jest to stara droga z płyt, każda pływa w inną stronę, co oznacza, że wózek trzęsie się na wszystkie strony. Na szczęście ten fakt nas nie odstrasza, ale warto o tym wiedzieć wybierając się tam z dzieckiem.

We wpisie z zeszłego roku znajdziecie więcej zdjęć samego terenu i mapkę dojazdową. Poniżej kilka fotek z wczorajszego wypadu. Zachęcamy Was do wyprawy w to miejsce, naszym zdaniem warto pojechać trochę dalej, właśnie na „naszą plażę”, żeby poznać inne (dla nas lepsze) oblicze Zalewu Zegrzyńskiego.

DSCF1121

DSCF1144

DSCF1151